...momenty warte są wieczności...
01-08-2009
niespodziewanie..

Wczoraj spędziłam baaardzo miły wieczór :)


Ostatni masaż (wreszcie koniec 'pieszczot') a później pogaduchy z koleżanką, czerwcową panną młodą  :) Alek położony spać, różowe winko, ciacho własnej roboty i plotki ploteczki do 00.30 :) czas w miłym towarzystwie biegnie niesamowicie szybko.. Następne spotkanie - wyjście, jak wróci mąż :)


A dziś od rana próba tchnięcia ducha w auto.. przyczyna jego stanu pozostaje niewyjaśniona.. meteopata czy co? jutro diagnostyka komputerowa..


Mąż wraca tydzień wcześniej niż planowano, czyli 10 lutego, czyli w najbliższy piątek :D w domu (przy sprawnym stolicznym ruchu) około 16.00 :) W związku ze zmianą przylotu, zmianie uległy terminy parapetówek. I tak mamy 11, 18, 19 lutego.. Mąż wraca 10tego, 11tego impreza w domu, 12tego chrzciny siostrzeńca.. będzie się działo.. a roboty, gotowania.. aż mi się odechciewa..


Zima nie odpuszcza.. Siedzimy uziemieni w domu, bo za zimno na spacery z dzieckiem.. Tym bardziej, że niedawno był szczepiony.. A może by tak zamienić 10 stopni mrozu w 10cm śniegu? Przynajmniej sankami moglibyśmy się przemieszczać ;)


Pozdrawiam

S.

Tagi
Brak.
Ocena
Zapisywanie oceny...
Aktualna ocena:
Twoja ocena została zapisana.
Komentarze
Aga&Jacek&Oliwka
( 11:10:33, 06.02.2012 )
:) będzie wesoło:)
Aga&Jacek&Oliwka
( 11:10:29, 06.02.2012 )
:) będzie wesoło:)
zołza
( 22:05:09, 05.02.2012 )
:D o no właśnie, na rodzinny obiad też czekam, trzeba w końcu 'rozdziewiczyć' nasz rozkładany stół ;) ale to dopiero w marcu (bo dopiero wtedy udało się zgrać wolne weekendy męża, z wolnymi weekendami mojej mamy) i też odliczam do marca ;)
żonkil
( 21:59:29, 05.02.2012 )
my też znajomych nie zapraszamy wszystkich na raz.. szanuję parkiety i świeżo malowane ściany ;) żartuję :) ale spokój mojego dziecka i jego błogi sen cenię ponad wszystko :) a rodzinka przyjdzie na obiad, co mam nadzieję nie zaburzy zbytnio rytmu dnia Alka :)
zołza
( 21:51:15, 05.02.2012 )
Rodzinka u mnie też będzie, ale rodzinki nie liczę jako parapetówka ;) tylko jakiś skromny toaścik za M ;) a tak to raczej znajomych po kolei na pogaduchy, a nie na picie. Znajomi nasi mają to do siebie, że na takich 'imprezach' zbiorczych lubią mieć alkohol, a my na odwrót. Jak są jakieś wyjścia to jesteśmy jedyni trzeźwi ;) po prostu nie widzę powodu oblewania dla zasady ;) u mnie to raczej spotkanka na ciasto :D jak to u Zołzy hihi
la dolce
( 21:31:14, 05.02.2012 )
tak!!!! :)
żonkil
( 19:25:03, 05.02.2012 )
będą najulubieńsi, sama rodzinka :) ale nie ich towarzystwo a perspektywa siedzenia przy stole, biegania wciąż do kuchni ciut odstrasza.. ale będzie fajnie :) bo u NAS!!!!!
la dolce
( 23:01:34, 04.02.2012 )
na parapetowki zaprasza sie tych najulubienszych ;)wiec sa to mile nasiadowki .. jeszcze kilka dni i bedzee razem!cudnie!!
żonkil
( 21:59:14, 04.02.2012 )
oj tak, huskie na pewno zadowoliłyby pewnego młodego mężczyznę :) a nasiadówki.. też nie przepadam, ale zrobimy i będzie z głowy ;)
zołza
( 21:54:06, 04.02.2012 )
też bym wolała śnieg i nieco mniejszy mróz ;) a parapetówki standardowej nie robimy, bo żadne z nas nie przepada za większymi nasiadówkami ;)
aga
( 21:22:11, 04.02.2012 )
no i ze dwa huskie do tych sanek i pędzicie jak szaleni:-)
Minia
( 21:01:20, 04.02.2012 )
Super,że M. wraca wcześniej no i oby spadło duuużo śniegu,a było mniej mrozu :)
Dodaj komentarz
Możliwość komentowania wpisu została wyłączona przez właściciela.
Strona główna Księga gości O nas O naszym ślubie Natka 03.07.2010Aga i Jacek 1.08.2009Happy 07.05.2011Edyta i Rafał 16.10.2010Jola 24.10.2009 Licznik odwiedzin: 65929 Strona główna
Zarządzaj blogiem Założ blog Ślub Forum ślubne